Towary Światłoczułe

Oto seria opracowań o fotografii klasycznej. Oryginalną ich cechą jest fakt, iż każdy eksponat ilustruję fotografiami nim wykonanymi i przeze mnie wywołanymi. Zatem jest to historia żywa, będąca kalejdoskopem sprzętu fotograficznego, którym pracowano w tej części świata praktycznie od początku istnienia fotografii. Cykl w założeniach ma objąć nieograniczoną ilość aparatów oraz optyki i powstaje głównie dzięki wsparciu czytelników oraz widzów, także w postaci wypożyczeń i przekazów sprzętu.

Każde z opowiadań jest dostępne też w postaci filmu, który zawiera interesujące szczegóły budowy opisywanego sprzętu, a także pozwala zapoznać się z jego obsługą. Pod każdym filmem można porozmawiać na temat fotografii klasycznej, a kolejne filmowe historie pojawiają się co drugi tydzień, w poniedziałki o godzinie 17

Chętnych wesprzeć inicjatywę, czy to w postaci wypożyczeń i przekazań sprzętu fotograficznego, czy finansowo — przez moje konto Patronite — zapraszam do kontaktu na adres adamsmialek@gmail.com Jednocześnie wszystkim darczyńcom i wspierającym w najróżniejszy sposób przedsięwzięcie „Towarów” serdecznie dziękuję :)

Olympus OM40 Program & Zuiko 1:4 75-150

Jeśli zrobilibyśmy kategorię aparatów najfajnieszych, co by to nie znaczyło, wrzuciłbym tutaj serię OM Olympusa. I nie będę w tej opinii odosobniony. To zgrabne, niewielkie urządzenia, pozbawione sztucznych ograniczeń, wykonane perfekcyjnie, współpracujące z doskonałą optyką. Dziś zatrzymamy się nad jednym z ostatnich modeli amatorskich, OM-40...

Canon T70 & FD 2,8⁄24

Po dość długim panowaniu serii A Canona, lata osiemdziesiąte w fotografii przyniosły zmiany standardów estetycznych, ale i początki wdrażania rozwiązań oszczędnych. Świat, nieco już znudzony klasyczną formą, zapragnął czegoś zgoła innego i tak powstał T50 — zupełnie nieciekawa technicznie, lecz wyglądająca bardzo świeżo lustrzanka, nie mająca praktycznie żadnych nastaw...

Revueflex 2000 CL & Porst 1,7⁄50

Aparat przedstawiony dziś występował pod kilkoma markami. Nie był to jednak anonimowy produkt niskiej klasy, to japońskie urządzenie precyzyjne o sporych możliwościach, mimo pozbawienia go elementów tak naprawdę mniej przydatnych. Przede wszystkim zestaw mechanicznych czasów tym razem obejmuje przedział od sekundy do jednej tysięcznej...

Ricoh SLX 500 & Tamron SP 24-48 1:3.5-3.8

W cieniu wielkich tego świata powstawały aparaty proste, lecz wzorujące się na liderach. Co musiało być — było. A więc pryzmat pentagonalny, lustro, migawka szczelinowa, kompatybilność z którąś z rodzin obiektywów, światłomierz i typowy rozkład manipulatorów. Z czego można było zrezygnować — usuwano. Więc żadnych programów, automatyki, ograniczone, mechaniczne czasy, a nawet brak samowyzwalacza...

Pentax Zoom 60-X

Niepozorny i nieco wielgachny — jak na aparat kompaktowy — jest to model, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę mierną krotność zooma. Bo obiektyw zmienia ogniskową w wąskim zakresie od 38 do 60 milimetrów, co w zasadzie w całości kwalifikuje go do miana standardu. Jednak jest to koncepcja przemyślana, której ideą jest oferować kadry naturalne, bez przerysowań zarówno w zakresie szerokim jak i spłaszczeń teleobiektywu...

Beltica Model II

Aparat jest jednym z ostatnich mieszkowców, czyli konstrukcji, w której elementem izolującym komorę filmu od świata jest elastyczny miech. Aparaty takie powstały przede wszystkim z powodu chęci ograniczenia ich rozmiarów, gdy były nieużywane. O ile miało to sens przy ogniskowych typowych dla średniego formatu, w przypadku formatu małego zysk był niewielki — rzędu dwóch centymetrów, a stopień komplikacji i ryzyko rozkalibrowania — znaczne...

Canon AE-1 Program & FD 1,4⁄50

Canon, lansując wraz z bagnetem FD pracę z priorytetem czasu, spotkał się z niezadowoleniem części użytkowników, potrzebujących bardziej klasycznego priorytetu przysłony. Dla nich powstała seria AV, lecz linia AE nie została porzucona i w 1981 roku, w dziesiątą rocznicę istnienia rodziny FD pojawił się AE-1 Program — lustrzanka pracująca w priorytecie czasu, w pełnym automacie oraz w trybie manualnym...

Canon EOS 300 & Canon EF 28-90 1:4-5,6 USM

EOS 300 to przedstawiciel ostatniej, niewielkiej grupy klasycznych aparatów amatorskich. Później nastały już czasy cyfrowe i lustrzanki na film pewnego dnia przestały być produkowane. Wybitnie niedoceniony to aparat. Przede wszystkim za sprawą bagnetu z tworzywa sztucznego jak i wyglądu, charakterystycznego dla urządzeń z przełomu wieków. O ile taka estetyka jest jaka jest, bagnet wcale nie wpływa na precyzję pracy...

Canon AV-1 & FD 2,5⁄135

Model AV-1 to dojrzały aparat amatorski, który brał z doświadczeń już ośmioletniego systemu bagnetu FD. Powstał w wyniku krytyki lansowania priorytetu czasu modelu AE-1 — dużo mniej użytecznego i występującego u innych producentów opcjonalnie. Z niewiadomych powodów bowiem wcześniejsza linia aparatów amatorskich bazowała właśnie na takiej idei...

Kiev 30M & Minolta 16

Mówiono o nich „szpiegowskie” z racji wymiarów. Lecz tajny agent, fotografujący wojenne plany po włamaniu się do ambasady, nie miałby z nich żadnego pożytku, gdyż ich jakość była marna. Minolta 16 jeszcze jako tako radziła sobie z zadaniami, czyli z naświetlaniem zdjęć pamiątkowych niskiej jakości, natomiast Kiev — to już zależy od egzemplarza...

Praktica B100 & Carl Zeiss Jena P (Prakticar) 2,8⁄135 MC

Praktica B100 powstała w 1981 roku, w cieniu flagowych modeli pierwszych Praktic z bagnetem. Była przeznaczona dla zamożnego amatora, więc — trochę z mody, trochę z oszczędności — zrezygnowano tutaj z trybu manualnego, pozostawiając tylko tryb priorytetu przysłony. Należy jednak pamiętać, że w fotografii klasycznej nie jest to tak silne ograniczenie jak w cyfrowej, gdzie wszelkie manualne eksperymenty można od razu zweryfikować...

Werra, Tessar 2,8⁄50 & Cardinar 4⁄100

Werra to system składający się z aparatu, który ukazał się w kilku niewiele różniących się wersjach oraz trzech obiektywów przeznaczonych tylko dla tej kamery. Posiada wiele innowacji, w tym oryginalny sposób naciągu migawki i przede wszystkim niezwykły wygląd, charakterystyczny dla krótkiej epoki łączącej lata pięćdziesiąte z sześćdziesiątymi...

Olympus mju-II

Ze wszystkich kompaktów z przełomu wieków to właśnie mju II zyskał status kultowego, ze względu na to, że któryś musiał, a ten się do tego nadawał dobrze. Z pewnością przemawiał za tym wymiar i wygląd, zwłaszcza wersji srebrnej, zwanej szampańską. Ale także jakość optyki, która w grupie kompaktów sprawuje się wyśmienicie...

Czajka 2M

Zacznijmy od tego: czym jest półklatkowiec? Otóż gdy opracowano — jeszcze w XIX wieku — taśmę filmową 35 mm, nikt nie myślał o jej stosowaniu w fotografii. Filmy naświetlano w poprzek, na kadrach rozmiaru 16x22 mm. Dopiero po 30 latach użyto taśmy filmowej do fotografowania, jednak ze względu na ograniczenia jakościowe tak małego negatywu, taśmę postanowiono naświetlać wzdłuż, do formatu 24x36 mm, będącego dziś najbardziej popularnym standardem...

Praktica BX20 & Prakticar AF

Pod koniec lat siedemdziesiątych właściwie każdy liczący się producent aparatów używał bagnetów. Praktica wciąż bazowała na gwincie, który ograniczał szybkość zmiany obiektywów tam, gdzie było to istotne. A poza tym po prostu bagnet był modny. Wybrano nieszczęśliwie standard własny, niekompatybilny z niczym, lecz Pentacon, będąc jednak potentatem w demoludach, mógł sobie na to pozwolić, tym bardziej, że wierzono, iż socjalizm będzie trwać wiecznie...

Olympus AF-10 mini

Olympus był jednym z liderów aparatów kompaktowych, które z wyglądu bywały niepozorne, lecz to co istotne, czyli optyka i precyzja wykonania, można było zaliczyć do klasy wyższej. Może dlatego wśród świadomych fotografów kompakty Olympusa są dziś wybierane jako małe, niezawodne aparaty do fotografii ulicznej, a nawet pejzażowej...

Praktica LTL 3 & Pentacon 4⁄200

LTL 3 to klasyczny aparat swojej epoki. W pełni mechaniczna lustrzanka z wbudowanym światłomierzem, stanowiącym tak naprawdę osobny byt. Oznacza to, że po pierwsze, światłomierz nie będzie niczym sterował i za przeniesienie jego wskazań odpowiedzialny jest człowiek, a po drugie — bez prądu aparat jest wciąż pełnosprawnym urządzeniem, tyle że pozbawionym światłomierza...

Praktica MTL 50 & MC Zenitar-M 2,8⁄16

W peerelu zachodni sprzęt, drogi nawet jak na kieszenie z drugiej strony żelaznej kurtyny, był zupełnie poza zasięgiem lokalnych amatorów. Składano pieniądze na Zenity i Fedy, a wytrwalsi zbierali na któryś z licznych modeli Praktic. Ten enerdowski system był imponujący: kilkadziesiąt modeli aparatów, tyleż obiektywów i mnóstwo osprzętu, który obecnie otrzymuje drugie życie w skanerach negatywów czy stanowiskach do makrofotografii...

Fuji DL-80N

Znaleziony właściwie na złomie Fuji wygląda do bólu typowo, zgodnie z modą wczesnych lat dziewięćdziesiątych. Nie ma tu już nic z klasyki sprzed dwóch dekad i wszystko jest plastikowe w wyglądzie oraz dotyku. Nic jednak nie skrzypi i całość sprawia wrażenie urządzenia solidnego. Poszukiwania jakichkolwiek regulacji będą bezowocne, ponieważ nic takiego tu nie ma...

Zenit TTL & Jupiter 37A

Trudno uwierzyć, lecz początków Zenita należy szukać w Leice. Powstał z przekształcenia jej kopii — Zorkij, po adaptacji mechanizmu do pracy z lustrem. Była to jednak seria traktowana nieco po macoszemu, mniej precyzyjna i gorzej wykonana od radzieckich dalmierzy. Zenit TTL jest modelem z późnych lat siedemdziesiątych i nawiązuje wyglądem do światowych trendów...

Zorkij 10 & Industar 63

Na początku lat sześćdziesiątych na zachodzie już w pełni karierę robiły aparaty, jak mówiono wtedy „automatyczne”, choć dziś rzeklibyśmy: z częściową automatyką tylko, bo przede wszystkim autofocus dopiero się rodził, a czułość wciąż należało nastawiać ręcznie. Rosjanie jak zwykle sięgnęli do sprawdzonych wzorców i skopiowali nieco ekscentryczny dalmierz Ricoh Auto 35V...

Canon Prima BF-800

Aparat z wyglądu wydawał się nieużywany, lecz ktoś wsadził do środka baterie i to byłoby na tyle. Po kilkunastu latach baterie rozlały się i zaatakowały sprężynki dociskające. Ale to dobrze, bo nie otwarłbym aparatu, a tak zdarzyła się potrzeba. Sprężynki zostały umyte i zabezpieczone przed korozją, a przy okazji można było rzucić okiem na to i owo...

Zorkij 4 & Industar 50

Zorkij, nie Zorka ani Zorki — bo tak zwykle mówi się o tych aparatach — to znowu bezpardonowa kopia, tym razem przedwojennej Leici II. Ale może to dobrze, bo dzięki temu ten świetny pierwowzór stał się dostępny powszechnie i, jeśli tylko kopia była wykonana starannie, nadal był to bardzo dobry aparat...

Yashica FX-D & Yashica DSB 2,8⁄135

Ta małoobrazkowa lustrzanka powstała w roku 1980 i jest kwintesencją sprzętu tamtych czasów. Wygląda jak setki innych i jeśli ktoś lubi akurat tę estetykę, będzie zadowolony. Aparat nie ma żadnych ograniczeń i umożliwia nastawy wszystkich parametrów, a także pracę automatyczną z priorytetem przysłony...

Sokół 2 & Industar 70

Sokół — czym miał być? Chyba rzuconym w świat „Мы тоже можем!” Gdy w 1966 roku poznano smak automatów, Rosjanie w najlepsze produkowali głównie kopie przedwojennych niemieckich aparatów. Ładnych, sprawnych, ale przedwojennych. A mimo, że в Советском Союзе находится все, były jednak takie rzeczy, których nie było i trzeba je było kupić za dewizy...

Kiev 4 & Jupiter 8

Historia Kieva jest dość typowa dla linii radzieckich aparatów produkowanych po wojnie. To tak naprawdę przedwojenny Contax, którego linia produkcyjna wraz z inżynierami została wywieziona z Drezna do Kijowa — i stąd pewno nazwa aparatu. Model tu widoczny nosi numer 4 i jest jednym z ostatnich z serii w pełni metalowej...